
Nie mam zamiaru prowokować na siłę, ale mam silne przeczucie, że tegoroczne hasło Gdynia Design Days , „Rozproszenie” , niekoniecznie trafia w sedno problemu, z jakim borykają się dziś projektanci. To nie nadmiar bodźców, mnogość kierunków czy wielogłos współczesności są największym wyzwaniem. Tym wyzwaniem jest pytanie powtarzające się w każdej rozmowie, czy nasz zawód ma jeszcze sens? I jaką ma przyszłość?
Od maszyny do algorytmu
Projektanci zawsze byli obecni na styku zmiany. Najpierw musieli nauczyć się projektować dla maszyn – dostosowywać formę do wymagań produkcji przemysłowej. Potem odnieść się do produkcji dla mas, a więc standaryzacja, funkcjonalność, ergonomia. Kolejna epoka to rola projektanta jako akwizytora – twórcy przedmiotu, który ma się sprzedać. Branding, storytelling, oddziaływanie na emocje. A dziś?
Dziś projektanci nie są pewni, czy w ogóle są jeszcze potrzebni. Czy mają co zaprojektować, skoro wszystko już zaprojektowano? Czy mają szansę z algorytmem, który generuje 100 wariantów logo w 5 sekund? Czy będą pytani o zdanie, skoro „prompt engineer” staje się zawodem przyszłości?
Lęk, o którym mało kto mówi
Rozproszenie, o którym chce mówić festiwal, być może nie jest diagnozą, ale objawem. Objawem niepokoju, zagubienia, potrzeby redefinicji. Bo projektanci czują, że ich rola się zmienia, ale nikt nie powiedział im dokąd teraz iść. Wiele szkół nadal uczy rysowania krzeseł i ręcznego robienia makiet, ale nie uczy jak pracować z AI, jak negocjować rolę projektanta w zespole, jak budować wartość, której nie skopiuje automat.
Ten lęk nie jest wstydliwy. Jest naturalny. Bo system zmienia się na naszych oczach. Pytanie brzmi: czy damy się z niego wypchnąć, czy go przedefiniujemy i będziemy umieli nim zarządzać?

Warsztaty w Nadbałtyckim Centrum Kultury, Gdańsk 2025, Fot. Anna Maria Kotkiewicz
Design jako redakcja, nie kreacja
Wystawa „Romantyczny brutalizm”, która wypromowała polski dizajn na świecie szerzej, niż wiele innych działań instytucjonalnych, z jednej strony pokazuje, że najciekawsze projekty to dziś obiekty kolekcjonerskie, jednostkowe, wyjęte z nurtu produkcji. Z drugiej w Mediolanie Muji pokazało 12 przedmiotów wykonanych z rzeczy, które już istnieją w ich kolekcji. Nie nowość, lecz redakcja. A zatem projektant jako selekcjoner, nie twórca projektujący od podstaw z niczego?
To już się dzieje. Tylko my jeszcze nie nazwaliśmy tego nowego zawodu.
Trzy ścieżki zamiast jednej drogi
W trakcie mojego wystąpienia na tegorocznym festiwalu GDD chcę zaproponować trzy hipotetyczne scenariusze dla przyszłości projektanta i ciekawa jestem odbioru tej propozycji:
1. Projektant- strateg: pracuje z systemami, procesami, usługami. Projektuje nie rzeczy, lecz decyzje.
2. Projektant- lokalny twórca: rzemieślnik, twórca i wykonawca działający kontekstowo, w zgodzie z miejscem, z jakością lokalną.
3. Projektant- mediacyjny: współpracuje z AI, jest tłumaczem między człowiekiem a algorytmem, jest etykiem nowego interfejsu.
Każda z tych dróg wymaga nowego zestawu umiejętności, nowej postawy i nowej odwagi.
Warsztaty: strategia zawodu w czasach promptów
Jeśli chcesz przemyśleć, jak przetrwać i rozwinąć się jako projektant w świecie, w którym technologia zmienia reguły gry – zapraszam Cię na moje warsztaty w ramach GDD. Będziemy pracować nad tym:
- jak zbudować własną ścieżkę zawodową w czasach AI,
- jak wykorzystać swoje zasoby i kompetencje zamiast je dewaluować,
- jak prowadzić rozmowy o wartości projektowania z klientami, współpracownikami i… samym sobą.
Wystąpienie w sali audytoryjnej skieruję nie tylko do projektantów i przedstawicieli branż kreatywnych, ale też do przedstawicieli instytucji, edukatorów i osób zarządzających kulturą. Obecnie już współpracuję z uczelniami i ośrodkami kultury – teraz szczególnie w Trójmieście – które już dziś chcą szybko i praktycznie reagować na zmiany technologiczne oraz wspierać rozwój kompetencji swoich zespołów. Przekładam teorię na realne strategie, wdrażam rozwiązania w konkretnych projektach. Dzielę się wiedzą, ale przede wszystkim słucham potrzeb uczestników.

Warsztaty w Nadbałtyckim Centrum Kultury, Gdańsk 2025, Fot. Anna Maria Kotkiewicz
Kontekst systemowy: raport CRPK
Nie tylko projektanci szukają dziś odpowiedzi. W październiku 2023 podczas łódzkiego festiwalu dizajnu miała miejsce premiera raportu przygotowanego przez Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych – „Zaprojektować polski design”. To jedno z pierwszych tak szerokich opracowań o dzisiejszym stanie branży projektowej w Polsce. Raport nie tylko diagnozuje, ale też formułuje konkretne potrzeby i rekomendacje. Wśród nich szczególnie wybrzmiewa:
Konieczność systemowego wsparcia projektantów na różnych etapach kariery, budowy świadomości wartości projektowania u decydentów i odbiorców, wzmocnienia instytucjonalnego zaplecza dla edukacji projektowej, szczególnie w dobie zmian technologicznych.
- – Raport CRPK, Zaprojektować polski design, Warszawa 2025.
To, o czym mówi raport, potwierdza wnioski wielu z nas: projektowanie nie wymaga tylko inspiracji, ale też infrastruktury. I właśnie o tej infrastrukturze – edukacyjnej, instytucjonalnej, strategicznej – warto dziś rozmawiać.
Projektowanie się nie skończy
Natomiast zawód projektanta, jaki znaliśmy, właśnie kolejny raz się redefiniuje. I to dobra wiadomość. Możemy zbudować go od nowa, tylko potrzebujemy odwagi, szczerości wobec samych siebie i strategii. Zamiast rozpraszać się w wielu pytaniach, spróbujmy poszukać odpowiedzi. Rok w kontekście AI to epoka. Nie czekajmy.
Do zobaczenia w Gdyni!
Beata Bochińska
Historyczka sztuki, prezeska Fundacji Bochińskich, specjalistka zarządzania wzornictwem i prognozowania trendów stylistycznych, autorka książek, raportów, kuratorka festiwali i wystaw, jurorka konkursów projektowych. Była prezesa IWP i wykładowczyni SGH, UW. Prywatnie kolekcjonerka wzornictwa z obszaru Europy Środkowej i Wschodniej zza żelaznej kurtyny.